Skip to content

To nie jest tylko dobór biustonoszy, ale także serdeczne i ciepłe spotkanie.

Opublikowano w Moda

Jak można wyczytać na stronie atelier Magdaleny Porzezińskiej – Biustonosz jest jak przyjaciel. Pomaga trzymać całość razem nawet wtedy, gdy wszystko się rozpada…. Trudno się z tym nie zgodzić. O nas kobietach i o naszych atutach opowiedziała nam profesjonalna brafitterka, właścicielka firmy braMadalena.

Skąd pomysł na tego typu działalność?

Pomysł  na atelier zrodził się przy drugiej ciąży. Szukałam pomysłu na siebie. Początkowo planowałam otworzyć zwykły sklep z bielizną, ale doszłam do wniosku, że chciałabym mieć elastyczny grafik. Zaczęłam więc od brafittingu mobilnego. Dobierałam biustonosze przy okazji spotkań indywidualnych i grupowych. Z czasem miałam tyle klientek, że otworzyłam stacjonarne atelier.

Czy trzeba mieć w tym kierunku wykształcenie?

Należy zaczerpnąć wiedzy teoretycznej. Brafitting wydaje się prosty, ale to tylko pozory. Trzeba uczyć się od fachowców. Kształciłam się w Akademii Brafitingu we Wrocławiu. Zyskałam tam podstawy, jednak większości nauczyłam się w praktyce. Współpracując z różnymi paniami i różnorodnym towarem wypracowałam sobie własny styl pracy. Dokonałam także selekcji marek.

Dlaczego dobranie odpowiedniego biustonosza jest takie ważne?

Piersi kobiet cały czas się zmieniają. Z wiekiem wymagają specjalistycznej opieki. Jak jesteśmy młodsze, często nie czujemy potrzeby dobierania idealnych dla nas biustonoszy, szczególnie gdy mamy mniejszy biust. Młode i jędrne piersi wyglądają we wszystkim dobrze. Chociaż bywa też, że młode dziewczyny mają duże biusty i czuja się z tym niekomfortowo. Niezależnie od wieku danej kobiety i rozmiaru jej piersi, dobry biustonosz pomaga spojrzeć na siebie łaskawszym okiem.

Kobiety mają zastrzeżenia do swoich biustów?

Zazwyczaj. Chcę pokazać kobietom, że piersi są jak każda inna cześć ciała – tylko trzeba o nie zadbać. Jedna z nas jest chudsza, inna grubsza, to nie ma znaczenia. Każda kobieta może być zadowolona ze swojego biustu.

W Twoim atelier panuje dość intymna atmosfera…

Paniom się to podoba. Robię to w trochę inny sposób niż większość sklepów. Nie mam nawet standardowej przymierzalni. Często pokazuje na sobie rożne rzeczy, żeby panie się nie krepowały. Musi być komfortowo. Dla większości kobiet dobieranie biustonoszy jest udręką. Nie lubią tego robić.

Znalezienie ideału wymaga czasu?

Jasne. Podchodzę do każdej kobiety indywidualnie. Umawiam się z nią na konsultacje. To nie jest tylko dobór biustonoszy, ale także serdeczne i ciepłe spotkanie. Za to kocham moją pracę – mam żywy kontakt z rożnymi paniami. Nikt nam przy tym nie przeszkadza. Dlatego postanowiłam, że nie otworzę salonu „szeroko otwartego”, w którym każdy się spieszy.

Kiedy biust wygląda dobrze?

Gdy jest uniesiony i zebrany do środka. Biustonosz musi mieć odpowiedni obwód, żeby udźwignąć ciężar piersi. Niestety kobiety wciąż myślą, że obwód zaczyna się od 75 cm, a miseczka D jest dużą miseczką. Nie wiedzą, że miseczka rośnie wraz ze wzrostem obwodu. Inna jest miseczka D przy obwodzie 60 cm, a inna przy obwodzie 90 cm. Aktualnie miseczki kończą się u niektórych producentów nawet na literce P.

Czy źle dobrany biustonosz rzutuje na nasze zdrowie?

Tak. Boli nas kręgosłup, szczególnie jeśli mamy większe i cięższe piersi. Zaczynają one przeważać do przodu, w skutek czego garbimy się. Mamy napięte mięśnie, bolą nas ramiona i szyja. Dobrze dobrany biustonosz odciąża ciało. Nie czujemy dyskomfortu i bólu. O tym wszystkim panie przekonują się dopiero wtedy, kiedy przymierzą odpowiednią dla nich bieliznę.

W jaki sposób współpracujesz z klientkami?

Uwzględniam przeróżne potrzeby kobiet. Chudniemy, tyjemy, rodzimy dzieci, bierzemy hormony. Te zmiany wpływają na nasze samopoczucie. Chcemy więc różnych rzeczy na różnym etapie życia. Wszystkim paniom jestem w stanie coś zaproponować. Słucham ich, nie dążę do tego, żeby zmienić je na siłę. Jeżeli jakaś kobieta na wejściu mówi, że chciałaby powiększyć biust, to trzeba temu podołać i uszanować jej potrzebę. Ma do tego prawo. Ważne, żeby czuła się piękna.

Zdjęcia: Lucyna Lewandowska.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

2 komentarze

  1. EWELINA
    EWELINA

    Nie widzę adresu? gdzie jest to cudowne miejsce?

    23 stycznia 2017
    |Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *