Skip to content

Sommmelier i whisky?

Opublikowano w Smaki życia

Sommelierem może zostać każdy, kto przejawia chęci do nauki i ma… nosa. Przemysław Gwardzik jest człowiekiem wszechstronnym; muzyka, chemia, a nawet socjologia. Zdaje się, że wszystkie jego pasje i umiejętności przyczyniły się do tego, jak dobrym jest specjalistą jeśli chodzi o wino i whisky.

Jaki był pierwszy bodziec, który przyczynił się do winiarskich zainteresowań?

To zabawne, ale ten bodziec pochodzi z dzieciństwa. W domu rodzinnym często jedliśmy kaczkę, dorosłym podawano wino, ja piłem sok z czarnej porzeczki. Kiedyś po prostu pomyliłem kieliszki. Poczułem porzeczki, poziomki i inne ciekawe, wyraziste aromaty. Wtedy miałem 8 lat. Myślę, że to wspomnienie sprawiło, że w dorosłości zająłem się częstszą degustacją wina.

Czy sommelier jest zawodem popularnym w Polsce?

Sommelier to szerokie pojęcie, taka osoba doradza hotelom, restauracjom, osobom indywidualnym. Nie jest to zawód popularny.W Polsce nie mamy jako takich tradycji regionalnych, to stawia wyzwania. Mam nadzieję, że mój mały wkład w kulturę winiarską daje jakieś efekty. Zresztą w naszym kraju jest wiele osób, które szerzą kulturę winiarską i robią to naprawdę w fajny sposób. Staramy się zgłębiać smaki i tradycje z różnych zakątków świata. Ja nie nazywam siebie sommelierem, wolę określenie ekspert i degustator, ponieważ poza winem, pomagam poznawać i dobierać także whisky.

Co należy do obowiązków takiego eksperta?

Jestem człowiekiem, który stworzy menu degustacyjne w restauracji, przeszkoli personel oraz ułoży kartę win. Zorganizuje i poprowadzi event degustacyjny dla firmy lub dobierze trunki do piwniczki z winem lub whisky.

Jakie są główne wyzwania dla kogoś trudniącego się tym zawodem w Polsce?

W Polsce cały czas uczymy się dobrze dobierać wina do potraw. Staram się przekazywać tę wiedzę restauratorom i klientom indywidualnym, nie chcę by polegali tylko na doradztwie kelnera w restauracji. Picie wina i innych szlachetnych trunków ma być przede wszystkim przyjemnością.

Na czym polega nauczanie o winie i whisky? Przecież każdy ma różne preferencje smakowe.

Nie chodzi o to, by kupić wino czy whisky dlatego, że reklamuje je popularna osoba. Uczę jak je lubić, rozpoznawać. Jestem muzykiem, to moja równorzędna pasja. Często porównuję bukiety win czy aromat whisky do melodii albo gatunków muzycznych. Chodzi o stopniowe przyzwyczajanie. Dobrze jest zacząć od win jedno szczepowych, tak jak dobrze jest zacząć od lekkiego popu. Bez tej drogi nie będziemy w stanie rozkoszować się trudniejszymi winami, a także ciężkim metalem lub jazzem. Musimy nauczyć się własnego gustu, tak by właściwie dobierać wina dla siebie. Tego uczę na warsztatach. Restauratorom zazwyczaj osobiście pomagam w doborze win do danej karty.

Co zaskakuje w tej pracy?

Dzięki degustacjom, które prowadzę, dowiedziałem się m.in., że wino różowe wcale nie przypada do gustu kobietom, za to niektóre z nich lepiej odczuwają torfowe whisky niż mężczyźni.

Jakie są grzeszki konsumentów wyrafinowanego alkoholu?

Jestem daleki od ocen czy ganienia za dolewanie coli do whisky, niektórym gatunkom to nie szkodzi. Nie ganię jeśli ktoś nie polubi pewnych rodzajów win, czy nie zasmakuje w  beczkowanych, a zamiast tego całe życie będzie sięgał do młodych.

Czy sommelier lub ekspert ma jeden ustalony kanon alkoholi wyrafinowanych, z którymi pracuje?

Mógłbym żyć jeszcze 20 razy, a i tak nie wystarczyłoby czasu na wypróbowanie wszystkich win produkowanych na świecie. Trzeba się cały czas uczyć, w każdym kraju powstają nowe winiarnie. Moją rolą jest pomoc, doradztwo, obalanie mitów i szkolenie, dlatego muszę posiąść wiedzę, z której będę mógł czerpać.

Czy sommelier to zajęcie dla kobiety?

Tak, kobiety są bardzo wrażliwe na zapachy, wino i whisky nie wybiera płci. Najważniejsze, to być otwartym na nowe smaki, aromaty i struktury. Wyobraźnia również się przydaje, ale to nos odgrywa najważniejszą rolę. Człowiek jest wyposażony w około 9 tyś. kubków smakowych i w 50 – 100 milionów receptorów zapachowych.

Pracownia przeszła teraz rebranding, co w związku z tym?

Pracownia Red Wine & Whisky, przeszła rebranding samoistnie. Po prostu zaczęliśmy na przestrzeni lat realizować coraz więcej szkoleń, pokazów i eventów. Lubię kontakt z ludźmi, więc stawiam na nich. To trudna, ale ważna misja. Od 10 lat zajmuję się alkoholem wyrafinowanym i chcę łączyć to ze swoimi zainteresowaniami, podróżowaniem i nauką. Liczba koneserów stale rośnie. Mnie to cieszy.

Więcej informacji: http://redwine.net.pl/.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Bądź pierwszy! Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *