Skip to content

Ósmy cud świata? Fascynujące kobiety w motoryzacji.

Opublikowano w Smaki życia

Mężczyźni miłość do pięknych samochodów mają zakodowaną w DNA. Jednak jak pokazuje Karolina Łukaszewska, marketing menager w Porsche Centrum Sopot, także kobiety ciągnie do motoryzacji. Realizują się w tej branży zawodowo, chłoną ciekawostki motoryzacyjne, aktywnie uczestniczą w życiu marki. Możemy patrzeć na te samochody codziennie i nie ma takiej możliwości, żeby nam się opatrzyły – mówi.

Motoryzacja jest męskim światem?

Tak się mówi, tak się myśli i tak się ogólnie przyjęło. Jednak w tej branży jest coraz więcej kobiet. Pragniemy zajmować kluczowe stanowiska i przemycamy do tej branży kobiecy pierwiastek. Jesteśmy coraz bardziej wykształcone, niezależne, mamy własne zdanie i niekoniecznie chcemy się ograniczać tylko do zawodów uznawanych powszechnie za kobiece. Mało tego, uważam, że jakby tak zapytać losowo 10 kobiet na ulicy, czy chciałby pracować w motoryzacji, to większość powiedziałaby, że tak. Motoryzacja nas intryguje.

Ile kobiet pracuje u was w firmie?

Nie ma nas dużo, pracujemy w piątkę. Jednak jesteśmy zgodne co do tego, że robimy coś, co sprawia nam przyjemność. Nie mamy może stanowisk typowo mechanicznych, ale myślę, że wpychanie kobiet na siłę w takie zawody nie ma sensu. Gdybyśmy miały fajną panią mechanik to czemu nie? Aktualnie takiej nie mamy. Kobiecy zespół przede wszystkim zajmuje się pracą biurową. Mamy świetne relacje ze sobą i z kolegami. Nie czujemy się pobłażliwie traktowane przez mężczyzn. Traktują nas profesjonalnie, jak partnerów biznesowych. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś nie chciał ze mną rozmawiać o samochodach, bo jestem kobietą.

Karolina Łukaszewska

Pochłonęła was ta branża?

Ciężko tu pracować i nie dać się wciągnąć. Pracując chcemy poznać nowe modele, wprowadzane udoskonalenia. Ciekawi nas to. Porsche nie można nie kochać. To jest marka wyjątkowa. Każdy element jest w niej przemyślany i to czuć. My możemy patrzeć na te samochody codziennie i nie ma takiej możliwości, żeby nam się opatrzyły. Jak to mówi szef – raz Porsche, zawsze Porsche. Ja się też z tym utożsamiam i widzę, że nasi klienci po zakupie Porsche nie chcą się przerzucać na inną markę.

Coraz więcej kobiet kupuje samochody typu premium?

Nasze wykształcenie i status społeczny sprawiają, że przywiązujemy coraz większą wagę do naszego wizerunku. A jak dbamy o wizerunek, to wiadomo, że chcemy mieć też atrakcyjny samochód. Obserwuje, że z roku na rok mamy coraz więcej takich klientek. Kupują nie tylko jako żony biznesmenów, ale także jako niezależne finansowo bizneswoman. Chcą się dobrze prezentować.

Jak scharakteryzowałabyś wasze klientki?

Najczęściej są to kobiety w wieku 35-50 lat, które świetnie sobie radzą biznesowo. Emanuje od nich pewność siebie, wiedzą czego chcą. Paradoksalnie profil kobiety-klientki jest łatwiej określić, niż mężczyzny, gdyż wśród mężczyzn mamy bardzo różnych klientów. Zaczynając od takich, co dostali na osiemnaste urodziny samochód, po emerytów spełniających swoje marzenia.

W jakich samochodach lubują się kobiety?

Zazwyczaj wybierają Porsche Macan i Porsche Cayenne, czyli SUV’y. Są wysokie, bezpieczne i wygodne. Mają przy tym ten sportowy charakter. Są takim złotym środkiem pomiędzy samochodem sportowym, a rodzinnym. Kobiety to doceniają. Pragną samochodu wielofunkcyjnego, ale nie chcą rezygnować z tego sportowego DNA.

Karolina Łukaszewska

Chcą poczuć prędkość…?

Oczywiście. Mówi się, że jeździmy gorzej, ale nie generalizowałabym tak. Myślę, że wyjątki od danej reguły nie są powiązane z płcią. Są dobrzy i słabi kierowcy zarówno wśród mężczyzn, jak i wśród kobiet.

Kupujemy oczami?

Każda z nas jest inna, każda na co innego zwraca uwagę. W myśl zasady – o gustach się nie dyskutuje. Jedna kobieta zażyczy sobie różowe Porsche, bo chce się wyróżniać, inna będzie chciała samochód w stonowanym kolorze, ponieważ używa go w celach biznesowych. Nie da się jednak zaprzeczyć, że wygląd samochodu jest dla nas bardzo ważny. Nie wnikamy aż tak w parametry techniczne. To jest jak z pierwsza miłością. Kobiecie zabije mocniej serce na widok danego samochodu i ona wie, że to jest to ;).

Z pochopnie podejmowanych decyzji zazwyczaj nie wynika nic dobrego…

Od miłości do kupna jeszcze długa droga. Kobiecie wpadnie w oko dany samochód, ale ona jeszcze wszystko na spokojnie przeanalizuje. Porówna oferty, sprawdzi pewne rzeczy. Kobiety są świadomymi nabywcami w przypadku samochodów. Nie kupują na szybko. Wiedzą, że to inwestycja na lata. Obserwuje także, że mężczyźni przychodzą do salonu zorientowani na konkretny model, a kobiety szukają swojego wymarzonego samochodu w salonie. Są więc bardziej otwarte na dyskusje i różne propozycje.

A jak kupują razem…?

Ze wspólnym kupowaniem samochodu to jest tak, że mężczyźni nie do końca są świadomi tego, że decyzje o kupnie danego samochodu podjęła żona, czy partnerka. Myślą, że są stroną decyzyjną, a tak naprawdę to kobieta delikatnie ich naprowadza na dany wybór. Ważne jest jednak to, że obydwoje są zadowoleni. Poza tym fajnie się uzupełniają. Na inne rzeczy zwracają uwagę mężczyźni, na inne kobiety. To jest piękne w tych naszych relacjach damsko-męskich, że jesteśmy inni. Inaczej byłoby nudno.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Bądź pierwszy! Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *