Skip to content

Nie chcę sprzedawać ubrań, ale koncept na życie.

Opublikowano w Moda

Uczestnik programu „Project Runaway” kusi autorskimi ubraniami w Krzywym Domku w Sopocie. Można tam znaleźć prawdziwe dzieła sztuki. Linii PHI CONCEPT przewodzi znak PHI. Symbolizuje on wyjątkowo harmonijny i piękny w swoich proporcjach podział. Choć wiele mówi się o projektach Patryka Wojciechowskiego, to sam projektant woli pozostać w cieniu. Taką drogę trochę wybrałem, a trochę taki jestem. Mam nadzieję, że moje ubrania same się obronią – stwierdza.

Jesteś wyjątkowo skromną osobą. Chciałbyś, żeby ubrania za Ciebie mówiły?

Docelowo każdy projektant by chciał, żeby ubrania za niego mówiły. Projektowanie jest moją pasją. Skupiam się na ubraniach, a nie na tworzeniu szumu wokół własnej osoby.

Myślisz, że takie zamieszanie nie przysporzyłoby Ci więcej klientów? Podobno nie ważne co mówią, ważne, żeby mówili.

Niby powinienem być osobą medialną, robić wokół siebie show, ale to nie siedzi we mnie. Musiałbym udawać kogoś, kim nie jestem. Chcę być sobą i myślę, że ta naturalność dobrze przyjęła się chociażby w telewizji. W „Project Runaway” reżyserowi przypadł do gustu mój styl bycia, co było mi bardzo na rękę. Nie wiem czy dałbym radę udawać kogoś innego. Wiadomo, że programy telewizyjne rządzą się swoimi prawami. Pożądane są różne osobowości, często skrajne. Musi się dziać.

Nie myślałeś o tym, żeby się dobrze zaprezentować? Zadziałać pod publikę?

Mieliśmy tam 40 dni kręcenia materiału non stop, kamery były wszędzie. Ciężko jest w takich realiach udawać. Wtedy też nie byłem świadomy tego, jak mocno telewizja oddziałuje na ludzi. Pewnie dlatego dobrze to znosiłem. Nie czułem presji, żeby dobrze wypaść.

Wróćmy jednak do początku Twojej kariery. Jak zaczęła się Twoja przygoda z projektowaniem?

Początkowo fascynowały mnie przede wszystkim buty, z czasem zainteresowałem się ubraniami. Przez kilka lat robiłem coś w domowym zaciszu i jak przyszło do wyboru studiów to zdecydowałem się studiować projektowanie na Akademii Sztuk Pięknych. Sztuka przewijała się w moim życiu od zawsze. Oprócz projektowania bliskie mi jest malarstwo.

Jak ewoluowały z czasem Twoje ubrania?

Początkowo modę traktowałam bardzo użytkowo. Chciałem, żeby moje ubrania się dobrze nosiły i dobrze wyglądały. Dopiero potem zacząłem łączyć modę ze sztuką. Chciałem wyrazić swoimi projektami coś więcej. Nie chcę sprzedawać ubrań, ale koncept na życie. Mam dwie linie ubrań. Jedną linię premium „PHI CONCEPT” skierowaną dla kobiet pewnych siebie i świadomych swojej wartości, Drugą „BASIC” bardziej tradycyjną. W tej pierwszej wykorzystuje ciekawe kolory, faktury i materiały. To jest taka linia artystyczna. 

Czym się inspirowałeś przy nowej kolekcji?

Naturą z lotu ptaka. Ludzie się nie zastanawiają nad tym jak wygląda świat z góry. To jest coś prostego, ale niezwykle wdzięcznego w swojej formie.

Słyszałam, że na potrzeby projektów sam tworzysz materiały?

Zdarza się, kiedy dostępne materiały nie spełniają moich oczekiwań. Gdybym ustąpił w kwestii materiału, pewnie projekt nie byłby spójny w swoim przekazie. Zmarnowałbym jego potencjał.

Jakie materiały stworzyłeś?

Pamiętam jak kiedyś nawlekałem na butelkę sznurki, następnie butelkę się okręcało i te sznurki splatały się w materiał. Różne stelaże już konstruowałem, żeby stworzyć ten wymarzony materiał. Wiadomo, że trzeba zrobić kilka prób, żeby w końcu wyszło, ale satysfakcja jest ogromna, jak się uda. Poza tym panie kupujące moje ubrania, bardzo ceniły sobie to, że ten materiał jest unikalny.

Nie słyszysz komentarzy: „jak ubranie może tyle kosztować”? Zmienia się nasza świadomość w temacie mody?

Polska bardzo się rozwija w tym kierunku. To młode pokolenie, które korzysta teraz ze wszystkich mediów, docenia jeszcze bardziej modę. Wcześniej nie mieliśmy dostępu do tego piękna. Polscy projektanci trochę powtarzali to, co wyszło z Włoch i Francji. Myślę, że teraz mamy szansę sami kreować trendy.

Jesteś spełniony?

Tworzenie to ciągły proces. Artysta nie może być zaspokojony, to jakiś głód doznań estetycznych, dzięki niemu pragnę kreować i sięgać po więcej. 😉

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Bądź pierwszy! Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *