Skip to content

Moimi smakami są smaki dzieciństwa

Opublikowano w Kulinaria

Marcin Popielarz, szef kuchni w Hotelu Quadrille. Artysta w swojej branży i wielbiciel futbolu. Opowiedział nam o miłości do polskiej kuchni, początkach w gastronomii i chwilach zwątpienia.

Dlaczego zdecydowałeś się związać z Trójmiastem?

Skorzystałem z okazji. Zaproponowali mi prowadzenie restauracji w Hotelu Quadrille. Dobrze się stało. Lubię Trójmiasto, jest w nim dużo świadomych ludzi, mogę więc realizować moją formułę. Postawiłem na kreatywną i nowoczesną kuchnię polską, w której sam wymyślam receptury i w nowatorski sposób przetwarzam produkty.

Tutaj stawiałeś swoje pierwsze kroki w kulinariach?

Tak, tutaj miałem praktyki szkolne. Nie wspominam tego najlepiej. Dlatego też zaangażowałem się w akcję charytatywną wspierającą polskie szkolnictwo. Za zebrane pieniądze chcemy wyposażyć pracownie kulinarne w szkołach, żeby przyszli kucharze mieli trochę lepsze wspomnienia. W mojej szkole nie było odpowiednio wykwalifikowanych nauczycieli, ani sprzętu. O poważnym gotowaniu nie było więc mowy.

Nie zraziłeś się?

Zazwyczaj na ten zawód decydują się ludzie, którzy nie mają innego wyjścia. Mogłem grać w piłkę lub gotować. Na tym pierwszym bym nie zarobił, bo nie miałem aż takiego potencjału żeby zawodowo grać. Zdecydowałem się więc na zawód kucharza. Trzeba jednak być świadomym tego, że szef kuchni spędza zazwyczaj wolne dni w pracy.  Jest to trudne, czasami przychodzą chwile zwątpienia. Wytrzymałem, bo współpracowałem ze wspaniałymi ludźmi.

Można mówić o modzie na kulinaria?

Trend ten przyszedł do nas z zachodu. Myślę, że będzie rósł w siłę. Na ten moment jest on jednak zawieszony na półce – klasa średnia i wyższa. Chciałbym, żeby każdy mógł sobie pozwolić na wyjście do restauracji. Bywa, że ludzie nie decydują się na dane danie, mimo iż mają na nie ochotę, bo jest dla nich zwyczajnie za drogie.

Co zjemy w Białym Króliku?

Moimi smakami są smaki dzieciństwa. Ubóstwiam potrawy, które gotowała mi mama. Lubię w nich dążenie do równowagi między kwasowością, słodyczą i słonym smakiem. Pozostałem im wierny i wplotłem je do mojego menu.

Jesteś wierny polskiej kuchni?

Uważam za stratę czasu eksplorowanie innej kuchni skoro jestem Polakiem. Myślę, że polska kuchnia ma potencjał i może być w przyszłości jedną z najlepszych w Europie.

Plany na przyszłość?

Cały czas jako restauracja wyznaczamy sobie nowe cele. Chcemy otworzyć drugi punkt w Gdańsku, prawdopodobnie na Browarze Gdańskim. Zobaczymy…

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Jeden komentarz

  1. Krzysztof Ilnicki
    Krzysztof Ilnicki

    Bardzo przyjemna lektura. Żałuję, że taka krótka.

    20 stycznia 2017
    |Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *