Skip to content

Diamentowy Blask

Opublikowano w Strefa piękna

Zmorą większości kobiet są niedoskonałości cery. Szczególnie borykają się z nimi właścicielki skóry mieszanej, czy tłustej. Także cera sucha i normalna może od czasu do czasu sprawiać małe problemy. Po części dlatego, że większość z nas sięga chętnie po kosmetyki kolorowe, które mogą obciążać delikatną skórę twarzy. Dlatego tak ważne jest jej regularne oczyszczanie. Domowe peelingi mogą być jednak zbyt agresywne w przypadku osób z wrażliwą cerą. Sprawdzi się u nich za to mikrodermabrazja diamentowa.

Mikrodermabrazja diamentowa to ekskluzywna i nowoczesna technologia obarczona wyjątkowo małym ryzykiem powikłań. Podczas zabiegu zewnętrzne warstwy skóry są stopniowo ścierane  za pomocą urządzenia wyposażonego w specjalistyczną głowicę pokrytą kryształkami naturalnego diamentu. Złuszczanie jest stopniowe, i nie ma ryzyka zbyt mocnej ingerencji w strukturę skóry. Podczas zabiegu ze skóry zostają usunięte także powierzchowne zanieczyszczenia. Ponadto dochodzi do zintensyfikowanego tworzenia się nowych, pełnowartościowych komórek. Wędrują one do góry zastępując komórki uszkodzone. Skóra jest gruntownie oczyszczona, młodsza i promienna.  

– Na początku za pomocą diamentowej głowicy wykonujemy serię ruchów po powierzchni skóry usuwając rogową warstwę naskórka. Następnie przemywamy twarz tonikiem przygotowując ją na przyjęcie nawilżającej ampułki hyaluron 3D. Wzmacniamy efekt nawodnienia nakładając na cerę koktajl hyaluron 3D. Łączy on dwie formy kwasu hialuronowego – wysokocząsteczkowy i niskocząsteczkowy. Zwieńczamy zabieg maseczką hyaluron 3D, którą zwiększa absorpcję wcześniej nałożonych składników odżywczych. Ponadto działa oczyszczająco i wygładzająco. Każdy etap jest wykonany z niezwykłą starannością – tłumaczy Patrycja Jaroszewska.

Efekty zabiegu są widoczne natychmiast. Zabieg jest polecany osobom ze skórą delikatną, wrażliwą i skłonną do zmian alergicznych.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Bądź pierwszy! Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *