Skip to content

Męska Wyprawa

Opublikowano w Podróże

„Moja chwila właśnie nadeszła. Mam 39 lat. Jestem z Gdańska. Prowadzę restaurację. Mam dwóch synów. Mam na imię Krzysiek i samotnie pokonam trasę ponad 25 000 km w 3 miesiące! Moją podróż i przygotowania do niej, dedykuję – Karolowi i Antkowi”

Paulina Marwińska: Skąd wziął się pomysł na Kapp2Cape? Skąd taka nazwa? 
Krzysztof Puternicki: Myślę, że dużą rolę odegrał tutaj mój wiek. Mam 39 lat. W takim średnim wieku każdy facetzaczyna zastanawiać się nad swoim życiem, jak ono wyglądało do tej pory i co dalej z nim robić. Nie jestem typem człowieka, który kupuje sportowy samochód czy wiąże się z młodszą kochanką. Zastanawiałem się czym mogę zainspirować swoich synów. Jest to istotny element tego dlaczego podjąłem decyzję o wyjeździe.  Ma on pokazać, że wszystko to, o czym marzymy, jesteśmy w stanie zrealizować. Dużą rolę odegrała moja miłość do czarnego lądu.
Wyjeżdżasz w listopadzie.
Jak planujesz trasę? Jak się do niej przygotowujesz?
Trasę planowałem przez prawie rok czasu. Ostatnio jednak, często rozmawiam z Kubą Kadłubowskim z Zuchwali.com którzy pomagają przy organizacji tej wyprawy, o zmianie trasy, ze względu na sytuację polityczną w kilku krajach, bezpieczeństwo i logistykę. Są to długie przygotowania. Dość sprawnie przerabiamy tę trasę. Na pewno przejadę z przylądka północnego aż do przylądka południowego do samego Kapsztadu.
Jakie miejsca planujesz odwiedzić? W końcu będziesz jechał przez dwa kontynenty…
Tak, przez dwa kontynenty. Na pewno przejadę przez Europę Zachodnią, a potem  przez kilka państw afrykańskich. Zacznę od Afryki Północnej przez Afrykę Równikową aż do Afryki Południowej. Jeśli chodzi o ilość krajów przez które przejadę, to po stronie wschodniej jest to 18 państw, po stronie zachodniej znacznie więcej. 
Jakie są Twoje największe obawy w związku z podróżą?
Tęsknota. To moja największa obawa. Przez kilka miesięcy nie zobaczę swoich synów. Nie wiem jak to wytrzymam. Cała reszta to przygoda. 
Robiłeś kiedyś już coś podobnego, taką podróż na własną rękę? 
Nie. Czegoś takiego nie. .Choć wielokrotnie podróżowałem. Jeździłem samotnie po Azji, kilka razy byłem w Afryce Równikowej, ale podróż na taką skalę, to mój pierwszy raz.

Widzisz inaczej swoje życie po powrocie?
Oczywiście! Dociągnę spodnie! <śmiech>  Mam nadzieję, że tego też się dowiem w ciągu tych kilku miesięcy. Po to też jadę, by zdecydować jak chciałbym dalej żyć. W chwili obecnej działam w gastronomii, ale jest to chyba jednak za bardzo statyczne dla mnie zajęcie. Jest wyzwaniem owszem, wymaga dużo poświęcenia i pracy. Jednak zauważam, że mnie zaczyna nosić. Jestem bardzo ciekawy co się w czasie mojej wyprawy urodzi. Będę przecież też spotykał różnych biznesmenów, chcę poznać także ciekawe technologie. Zobaczymy. Liczę, że wrócę z nowymi pomysłami. 
No właśnie. Czy z podroży można zrobić biznes?
Oczywiście. Dziś ze wszystkiego można zrobić biznes. W ciągu całego swojego życia zajmowałem się wieloma rzeczami. Najpierw pracowałem dla innych, dla ogromnych korporacji zagranicznych. Później stwierdziłem, że chcę robić coś dla siebie. Łaknąłem kontaktu z ludźmi. Otworzyłem restaurację. Ale jak wspomniałem…nie mogę usiedzieć  na miejscu, stąd pomysł na Kapp2Cape.
Gdzie możemy śledzić Twoje poczynania?
W mediach od jakiegoś czasu słychać o tym projekcie. Wyprawę można śledzić też na mojej stronie: http://kapp2cape.pl/pl/ oraz na facebooku.  Zapraszam serdecznie jeśli ktoś jest ciekawy tego czy dojadę! Ja twierdzę, że tak!
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Jeden komentarz

  1. joanna f
    joanna f

    Krzysztof,
    tylko pogratulować ! Co czynię z przyjemnością..Nie dość ,że madry z Ciebie facet to jeszcze tak przystojny. Pozdrawiam.. Asia z Krystianem 🙂 Rodziców też pozdrawiamy i do zobaczenia.

    26 stycznia 2018
    |Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *