Skip to content

Cudowny lek na cellulit

Opublikowano w Strefa piękna

Przez szyby zapukało optymistycznie wiosenne słońce. Chyba mrozy, już na dobre nas opuściły. Ile można chodzić w zimowych rzeczach? Cała szafa letnich i zwiewnych ciuchów już przygotowana do sezonu. Ach….dziś tak ładnie. Poleżę jeszcze chwilę delektując się tym światłem w sypialni. Nagle dostrzegłam na moim lewem udzie jakieś niepokojące mnie zmiany.

Coś nieoczekiwanego wtargnęło na terytorium mojej gładkiej skóry. Powstały zagłębienia, fale i nieregularne formy pod warstwą skóry. Szybki rzut oka na drugą nogę. To samo. Nie jestem aż taka wiekowa, sportu nie unikam, a i za często na mieście nie jadam. Jak to możliwe?

Diagnoza. Dopadł mnie złowrogi cellulit. Od dziś wypowiadam wojnę i zmieniam wiele w moim życiu. W internecie poczytałam o szerokiej gamie produktów do intensywnej walki z tą … niedoskonałością. Zdecydowałam się na serię zabiegów sonotermolipolizy. Ależ to okrutnie brzmi. Ogarnęła mnie obawa. Z wielką nieufnością zapisałam się na pierwszy zabieg, okazuje się, że strach ma tylko wielkie oczy. Przywitała mnie przesympatyczna Pani kosmetolog w salonie Jaśminowy Ogród. Kawa, gadu-gadu i po chwili odprężona siedziałam już na wygodnym fotelu. Pozycja prawie leżąca, co dodało mi komfortu. Wiele myśli pojawiało mi się w mojej głowie. Wybrałam jedną z najbardziej skutecznych metod pozbywania się „skórki pomarańczową”. Jak się dowiedziałam to urządzenie medyczne posiada zintegrowany i wysoce zaawansowany technologicznie system by doszczętnie rozprawić się z moim ukrytym wrogiem ud. Ok! Niech się dzieje. Dla poprawy estetycznego wyglądu jestem w stanie się poświęcić. Sezon plażingu się zbliża.

Zauważyłam, że stosując zabiegi sonotermolipolizy widocznie zmniejsza się mój problem. Przy całkiem miłym zabiegu dochodzi do szeregu procesów w skórze, których efektem jest rozpad komórek tłuszczowych, a następnie naturalne wydalenie ich z organizmu. Głowica aparatury, która ulepsza moją skórę wykorzystuje jednocześnie efekt dwóch zaawansowanych technologii: ultradźwięków i fali radiowej. Te pierwsze oddziałują na moje głębsze partie skóry, rozbijając tkankę tłuszczową i cellulit. Zaś ciepło, które wydaje fala radiowa ma za zadanie pobudzić komórki do zwiększonej produkcji kolagenu, kwasu hialuronowego i elastyny.

Po takiej dawce wiedzy i praktycznego zastosowaniu, bez obaw polecam ten zabieg. Było naprawdę przyjemnie. Po kilku wizytach, teraz już w moim ulubionym salonie kosmetycznym, problem stał się historią. Tym razem wygrałam tę wojnę z cellulitem.

Podczas zabiegu sonotermolipolizy dochodzi do redukcji tkanki tłuszczowej i cellulitu. Zauważalna jest poprawa sprężystości skóry. Oczywiście postanowienie zmiany powinno powstać najpierw w głowie. Współczesna technologia kosmetyczna jest ważnym narzędziem do walki z niedoskonałościami, ale należy pamiętać też o prawidłowej diecie i odpowiednich kremach. Wtedy skutek jest szybszy i definitywnie satysfakcjonujący.

Czego możemy się spodziewać po serii zabiegów:

  • zredukowanie tkanki tłuszczowej w okolicy poddanej zabiegom
  • wysmuklenie sylwetki
  • zniwelowanie cellulitu
  • ujędrnianie skóry
  • niwelowanie zwiotczałej skóry

Wszelkich informacje o zabiegu można uzyskać pod tel: 505 466 929 lub na www.jasminowyogrod.pl

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Bądź pierwszy! Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *