Skip to content

Home Art Gallery

Opublikowano w Kultura

Inwestycje zazwyczaj kojarzą nam się z akcjami, funduszami inwestycyjnymi, czy nieruchomościami. Sztuka z kolei ma być miła dla oka. Czy można połączyć jedno z drugim? Okazuje się, że tak. Na taki krok zdecydował się Walerij Pryżkow ruszając z domową galerią sztuki.

Jak przyznaje Walerij, ten projekt nie powstałby gdyby nie jego doświadczenie w branży inwestycyjnej i zamiłowanie jego żony, Olgi, do sztuki współczesnej. Eksponując obrazy w domowym zaciszu chcą zwrócić uwagę inwestorów m.in na obrazy  Davida R. Smyth’a, Łukasza Fruczka, Fritz’a Bergler’a i Sergiusza Powałki.

– Głównie zajmuje się inwestycjami w nieruchomości, grunty oraz papiery wartościowe. Moja żona przekonała mnie jednak do tego typu inwestycji, ponieważ jest wielką miłośniczką sztuki współczesnej. Połączyliśmy siły i stworzyliśmy projekt, który sprawia nam niesamowitą frajdę – mówi Walerij Pryżkow.

Inwestycja w sztukę nie przynosi stałego dochodu jak akcje i obligacje. Wartość obrazów rośnie z czasem w zależności od udziału artystów w różnorodnych targach i wystawach. W tego typu inwestycjach ważny jest nie tylko sam obraz, ale także artysta. W przypadku sztuki współczesnej wartość obrazów rośnie szybciej niż w przypadku sztuki klasycznej. Walerij Pryżkow zaznacza jednak, że planuje w przyszłości rozszerzyć projekt także o tę drugą kategorię.

– Wieszam w mieszkaniu obrazy różnych artystów. Dzięki temu w kameralnej atmosferze, przy lampce wina,  mogą je obejrzeć prywatni inwestorzy i kolekcjonerzy z różnych krajów. W tym przypadku obrazy traktuje nie jak ozdobę, ale jak produkt inwestycyjny – tłumaczy.

Inwestycje w sztukę cieszą się coraz większym powodzeniem w Polsce. Lokowanie środków w tym segmencie pozwala na dodatkową dywersyfikację portfela. Inwestując w sztukę skutecznie zmniejszamy ryzyko bankructwa w przypadku nieudanych inwestycji w innym segmencie. W czasach krachu i niepokoju dzieła sztuki są wyjątkowo bezpieczną inwestycją. O ich wartości nie stanowi bowiem rozwój danych przedsiębiorstw, ale aktywność danego artysty. Na korzyść inwestycji alternatywnych przemawia także unikalność tego typu produktów inwestycyjnych.

Przedsięwzięcie ma popularyzować sztukę oraz inwestycję w sztukę. Projekt został zrealizowany dzięki wiedeńskiemu stowarzyszeniu FACT – Free Art and Culture Transfer oraz projektowi Art on Tour Gallery Kunst#Stücke.

Artyści, których sztuka jest propagowana w ramach Home Art Gallery:

DAVID R. SMYTH – Artysta amerykański. Zajmuje się malarstwem i instalacją.

Urodzony w 1943 roku w Washington D.C. Studiował w Corcoran School of Art w Waszyngtonie, Skowhegan School of Painting and Sculpture (Szkoła Malarstwa i Rzeźby) w Maine oraz School of Art Institute of Chicago, gdzie w 1969 roku zdobył Master of Fine Arts. Od 15 lat żyje i pracuje w Wiedniu i w Nowym Jorku.

ŁUKASZ FRUCZEK –  Artysta polski. Zajmuje się malarstwem i grafiką.

Urodzony w 1975 roku w Gdyni. Studiował malarstwo na gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dyplom z wyróżnieniem zdobył w 2001 roku po studiach w pracowni prof. Hugona Laseckiego na Wydziale Malarstwa oraz w pracowni prof. Romana Gajewskiego na Wydziale Grafiki.

FRITZ BERGLER – Artysta austriacki. Zajmuje się malarstwem i instalacją.

Urodzony w 1955 roku w St. Lorenzen w Murztal w austriackiej Styrii. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, na Wydziale Malarstwa w atelier prof. Maxa Weilera. Dyplom uzyskał w 1978 roku. W 1982 roku artysta-rezydent w Rzymie. W 1983 roku był współzałożycielem galerii REM, inicjatywy wiedeńskiej grupy artystów, działającej w latach 1983-1990. Mieszka w Wiedniu.

SERGIUSZ POWAŁKA – Artysta polski. Zajmuje się malarstwem i grafiką.

Urodzony w 1986 roku w Lublinie. Ukończył Liceum Plastyczne w Lublinie, następnie malarstwo na Wydziale Malarstwa ASP w Gdańsku. Zajmuje się malarstwem sztalugowym (głównie abstrakcyjnym), grafika warsztatową w zakresie wklęsłodruku oraz pisaniem ikon. Prace wystawiane na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych (w tym poplenerowych). Mieszka i pracuje w Gdańsku.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Bądź pierwszy! Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *