Skip to content

Miss Północy Anna Rochlicka

Opublikowano w Galeria

Piękna i dobra. Z Anią spotykamy się przy herbacie, rozmawiamy na luzie, choć wywiad kończy się po 20 minutach, rozmawiamy jeszcze kolejną godzinę. O życiu, ideach. To kolejna Miss, która zachowała swoją czystą naturalną osobowość.

Monika Stawińska: Aniu, jesteś teraz koronowaną Miss Północy, ciekawi nas jednak twoja przeszłość. Czy udało ci się osiągnąć jakiś sukces związany z fotomodelingiem?

Anna Rochlicka: Cały czas zajmuję się fotomodelingiem, nie tylko profesjonalnie, zdarzają mi się sesje na potrzeby portfolio. W tym roku, jeszcze przed galą wyborów Miss Północy brałam udział w Foto Models Poland, nie udało mi się wówczas zdobyć żadnego tytułu, ale nagrodą było dla mnie to, że konkurs odbywał się na Rodos i miałam okazję zwiedzić tę wyspę.

Skąd pomysł na udział w castingu Miss Północy?

Na casting wyciągnęła mnie moja koleżanka, która już wcześniej brała udział w podobnych konkursach. Wahałam się, bo zawsze miałam wyobrażenie, że Miss to najpiękniejsza, która nie musi już nic w sobie poprawiać… A ja przecież noszę aparat ortodontyczny! <śmiech>.

Hm, to ciekawe, ja wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że miss to osoba reprezentatywna, która poza pięknem musi być utalentowana i wartościowa. Wygląd jest chyba elementem towarzyszącym, ale nie przeważa w grze o koronę. A czym zajmujesz się na co dzień?

Na co dzień pracuję w restauracji, podejmuję zlecenia w roli hostessy i uczę się.

Co studiujesz?

To Szkoła Biblijna, średnio co 3 tygodnie odbywają się zajęcia.

Czy jest to powiązane z twoją pasją, powołaniem? Przyznam się, że jestem zaskoczona, bo mimo, iż w tytule miss niepodważalna jest uroda i charakter, to też tytuł wiążący nieco ze środowiskiem show-biznesu, a jemu raczej daleko do religijności. Jeśli tak jest, jak to pogodzisz?

Uważam że zawsze trzeba być sobą, szkoła biblijna kładzie szczególny nacisk na kształtowanie charakteru, uczymy się jak żyć przez wiarę i dosięgać namacalnie zawartych obietnic w Słowie Bożym, dla mnie chrześcijaństwo i życie przez wiarę stało się stylem życia, tu nie chodzi o cotygodniowe chodzenie do kościoła i powiedzenie sobie ’’odhaczone” , ale o relację z Duchem Świętym, więc nie porzucę tego dlatego że zdobyłam tytuł, dzięki osobistemu spotkaniu z Jezusem odnalazłam swój cel w życiu, oraz żyje życiem pełnym radości.

Czyli po wyborach w środku dalej jesteś tą samą Anią?

Tak, minęło niewiele czasu, ale cały czas jestem taka samą Anią co przed zdobyciem tytułu.

Jak zatem pragniesz wykorzystać zdobycie tytułu? Jakie masz plany na przyszłość?

Trzy lata temu się nawróciłam, to przyniosło wiele zmian w moim życiu, dziś chcę się tym dzielić. Marzę o wyjeździe na misję, by głosić dobrą nowinę. Tytuł na pewno pomoże poszerzyć mi portfolio, ale nie wiążę całego mojego życia z modelingiem. To tylko tymczasowe. Nie gonię za pieniędzmi, bo wiem że Bóg trzyma moją przyszłość w swoich rękach.

Życzę realizacji wszystkich twoich celów. I oczywiście powodzenia na wyborach Miss World Poland!

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Bądź pierwszy! Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *