Skip to content

BMW i3

Opublikowano w Smaki życia

Opinie z jazd testowych BMW i3 są zróżnicowane. To model, który może mieć zarówno zwolenników, jak i wrogów. Osoby wypowiadające się w artykule obiektywnie przedstawiły swoje odczucia.

Krzysztof Witecki – wydawca magazynu Dolce Vita

Na co dzień jestem człowiekiem z pogranicza sztuki i komercji, nie zaś znawcą i pasjonatem motoryzacyjnych nowości. Ale to i lepiej, gdyż mogłem spojrzeć na ten model samochodu okiem zwykłego użytkownika, dla którego samochód jest głównym środkiem transportu. Jeździłem już pojazdami z różnych półek cenowych. Delektowałem się wieloma renomowanymi markami. Zwykle moja jazda samochodem to istna walka z korkami w miejskim zagłębiu, dlatego przywiązuje uwagę do tych elementów, które wspomogą mnie w owych trudnościach: zwrotność, ekonomiczne spalanie, dobre brzmienie muzyki, komfort jazdy. Lubię pozytywny klimat w kabinie. To dla mnie bardzo ważne przy wyborze auta.

Gdy z salonu Zdunek dostałem na weekend mały, dziwaczny pojazd napędzany przez energie elektryczną z logotypem BMW, to uśmiałem się w duchu. Po 3 min jazdy tym nowoczesnym autem i przejechaniu pierwszych 50 km, zakochałem się w elektrycznej motoryzacji. Model BMW i3 to samochód przyszłości. Konstruktorzy odważnie postawili na concept car, który z komputera nagle trafił do seryjnej produkcji. Nie można patrzeć na i3 jak na tradycyjny samochód. Jest znacznie ponad nim.

Środek kabiny.

Siedzenia są bardzo komfortowe, w formie kubełkowatej. Świetnie trzymają ciało na zakrętach. Podgrzewanie siedzeń działa natychmiastowo. A co rzuca się w oczy od razu po przyjęciu postawy gotowości do jazdy? Brak podstawowych elementów „normalnego” samochodu. Nie znajdziecie tu stacyjki z kluczykiem i markowym brelokiem. Zamiast tego jest elegancki guzik „start/stop”. Nie ma też drążka biegów, bo nie ma potrzeby, skoro nie ma tradycyjnego już silnika. Tuż przy kierownicy konstruktorzy stworzyli elegancki i funkcjonalny joystick z opcją jazdy wyłącznie w przód lub w tył. Lewa noga jest zwolniona z wszelkich obowiązków, prawa zaś obsługuje dwa pedały. Hamulca prawie się nie używa, bowiem po odpuszczeniu pe- dału „gazu”, samochód sam płynnie hamuje, bez swobodnego toczenia się, zatrzymuje tuż przed przeszkodą.

Jazda.

Całą magię czujemy, gdy już wyjedziemy na miasto. Pierwsze, co nas zaskakuje, to brak dźwięku silnika, słychać jedynie świst powietrza i szelest tarcia opon o asfalt. Zapuszczona muza ma zupełnie inny wydźwięk w akustycznej kabinie. Mały, fikuśny pojazd rozpędził się do setki w zaledwie 6 sekund, zostawiając wszystkie spalinowe auta daleko z tyłu. Przyspieszenie robi ogromne wrażenie. Zero hałasu, ryku schowanych w silniku koni, rwania kierownicy. Dzięki obciążeniu podłogi bateriami, samochód trzyma się bezpiecznie drogi nawet na zakrętach.

Zasięg.

I tu dochodzimy do końca fascynacji tą technologią. Mój pojazd miał jedynie 130-140 km zasięgu. Nie wszystkie stacje ładowania miały dopasowane złącze do tego modelu. Gdy już znalazłem zasilanie to pech chciał, że na wyznaczonym miejscu był zaparkowany „normalny” samochód. To niestety nagminne, mimo zakazu parkowania miejsca te są przeważnie zajęte przez kierowców zdesperowanych brakiem czasu. Zostawiłem więc samochód podpięty na noc do domowego gniazda 230V. Zgodnie z instrukcją, czas takiego ładowania wynosi ok. 6-7 godzin, tymczasem na stacji uzupełnimy energię w 1 godzinę. No trudno, nie miałem wyjścia. BMW i3 wyposażony jest w litowo-jonowe akumulatory o pojemności 22 kWh. Koszt przejechania 150 km na tzw „pełnym baku” to zaledwie 11 zł (średni po- jazd spalinowy przejedzie 150 km za ok 50 zł). Póki co, uliczne stacje ładowania są za darmo, a zatem przy odpowiedniej logistyce planowania trasy po mieście, można całkowicie zniwelować koszt energii.

Cena.

Za przyjemność bycia szczęśliwym posia- daczem tego nowoczesnego auta musimy zapłacić ok. 160.000-190.000 zł. To dużo, ale przecież każda nowa technologia na początku swojej drogi jest dla wybranych.

Mój testowany model był wyposażony w jasne drewno, które nadało mu lekkości i finezji współczesnych salonowych mebli Piotra Klera. Komfort i dobry design czuć w każdym szczególe. Zachwycił mnie brak symetrii deski i elementów do kontroli pojazdu. W tak wielu modelach przez ostatnie lata starano się dojść do idealnego prządku, tu natomiast wszelkie‚ „złote podziały symetrii” zostały wywrócone nogami do góry. To zupełnie nowa wizja funkcjonalności deski.

Anna-Maria Wiśniewska – właścicielka firmy

Jazda tym samochodem jest rewelacyjna. Nie spodziewałam się, że zmiana silnika na elektryczny może przynieść tak odczuwalne rezultaty. Zdecydowane odciążenie portfela z cotygodniowych wydatków na paliwo. Zaskoczyła mnie dynamika jazdy oraz sprawność auta w manewrach po ciasnych parkingach.
BMW i3 to także nowoczesny design przypominający nowoczesne drewniane meble, minimalizm, pełna automatyzacja oraz dużo wygodniejsze niż w innych autach siedzenia. To wygodne i przestronne auto nawet dla 3 wysokich facetów, ze mną za kierownicą.

Monika Szymikowska – właścicielka salonu kosmetycznego

Podoba mi się, że w BMW i3 jest duża przestrzeń, można jeździć w nim komfortowo i zabrać w podróż sporo rzeczy, poza tym nie słychać napędu jakim jest elektryczny silnik. Samochód jest wygodny, jego przyspieszenie niewiarygodnie szybkie, niemal niezauważalne, a hamowanie bardzo delikatne. Komfort jazdy jest zauważalny od razu. Samochód zasilany prądem na pewno jest zaletą, niestety w Polsce wciąż mamy niewiele sta- cji, w których można w ten sposób „zatankować”. Ale zawsze mogę go podłączyć do gniazdka 230V w garażu. Myślę, że to auto będzie miało zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Ale to zdecydownie krok ku przyszłości.

Anna Austen-Palicka – radca prawny, mama 3 letniej córci

Gdyby nie komputer nie zorientowałabym się, że samochód jest już odpalony, działa bezszelestnie, przyspieszenie jest naprawdę szybkie. Za kierownicą tego samochodu czuję się dobrze, jest przestrzenny, przednia szyba i dobrze usytuowane lusterka nie ograniczają widoczności, co jest ważne w bezpiecznej jeździe. Samochód jest inteligentny, wskazuje bezpieczeństwo, jeśli dziecko odepnie pas, od razu mnie poinformuje. Auto podczas hamowania nie szarpie, tylko delikatnie zwalnia, aż do zatrzymania. To idealny samochód do jazdy miejskiej, samochód prawie wszystko robi sam, świetnie sprawdzi się w roli samochodu rodzinnego z powodu dwóch bagażników – jednego usytuowanego na przedzie, drugiego z tyłu. Mogę też złozyć siedzenia i umieścić wózek i liczne zabawki.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Bądź pierwszy! Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *