Skip to content

Bali czyli celebracja życia

Opublikowano w Smaki życia

Bali to wyspa kontrastów. Można ją polubić lub nie, jednak z całą pewnością zaintryguje każdego. Złote plaże i dzika natura kontrastują z ekskluzywnymi resortami i najlepszymi międzynarodowymi restauracjami. Ale jak poznać Bali najlepiej? Wybrać się na  miesięczną wyprawę! Objechać całą wyspę, poznać kulturę i odkryć jej najpiękniejsze zakątki. Taki był plan Weroniki Czopskiej, Karoliny i Katarzyny Kozłowskiej. W grudniu odbyły one kobiecą wyprawę na wyspę Bali.

Kierunek – Indonezja

Marzyłyśmy o wyprawie na rajską wyspę od dawna, trzeba było jednak znaleźć powód, który wystarczająco dobrze zmotywowałby nas do podjęcia takiej decyzji. Wyprawa mojej mamy dookoła świata była świetną okazją! – stwierdziła Karolina Kozłowska.

Podczas gdy dziewczyny obmyślały plan podróży na Bali, mama Karoliny odbywała właśnie pierwszy etap wyprawy dookoła świata odwiedzając wyspy Indonezji.

Jaki był cel wyprawy dziewczyn? Obrać jak najmniej turystyczny szlak. Unikać 5-gwiazdkowych resortów i otworzyć się na wyspę, dać jej przyjść do siebie. Dzięki korzystaniu z własnej wyszukiwarki podróżniczej – „anywhere.to” dziewczyny znalazły najtańsze propozycje lotów oraz noclegów na wyspie. Podróż miała być bujna w doświadczenia, ale ekonomiczna.

– Udało się nam zjechać całą wyspę, poznałyśmy przy tym wielu ciekawych ludzi. – powiedziała Weronika Czopska.

W poszukiwaniu własnego „ja”

Wyspa Bogów – tak nieformalnie określane jest Bali – cieszy się największym powodzeniem w okresie letnim. Dziewczyny zdecydowały się jednak na podróż do Indonezji w porze deszczowej. Niższa temperatura o tej porze roku to zdecydowany plus przy intensywnym zwiedzaniu egzotycznych miejsc. Wyprawa na wulkan, wodospady, wizyta u znachora, joga w dżungli, nurkowanie i wiele innych atrakcji, które dziewczyny miały okazję odkryć na wyspie, były możliwe i bardziej urokliwe dzięki mniejszej ilości turystów.

– Będąc w Ubud, artystycznej miejscowości na Bali miałyśmy okazję skorzystać z wizyty u znanego guru czytającego z dłoni. To właśnie tam kręcono film Jedz, módl się i kochaj z Julią Roberts. – zaznaczyła Karolina.

– To tylko jeden z nielicznych atutów pory deszczowej. Mniejsza ilość turystów powoduje większą otwartość wśród lokalnej społeczności. Jako nieliczne turystki miałyśmy wyjątkową okazję uczestniczyć w codziennych ceremoniach Balijczyków, które odbywają się w świątyniach. To właśnie celebracja każdego dnia i przewaga życia duchowego nad doczesnym czyni Bali tak wyjątkowym miejscem. Tu celebruje się wszystko i wszystkich. Każdego dnia można uczestniczyć w innym święcie. – stwierdziły zgodnie Karolina i Weronika.

Duchowość Indonezyjczyków dobrze odzwierciedla ich godło. Widnieje na nim napis „Bhinneka Tunggal Ika”. Zwrot ten oznacza jedność Indonezyjczyków pomimo ich różnorodności. Na wyspie istnieją różne religie, przeważa jednak hinduizm.

– Wszystko, co robią Indonezyjczycy, jest robione z myślą o tym, w jaki sposób to do nich wróci. Wiara w karmę jest bardzo silna. – podkreśliła Weronika.

Smaki Indonezji

Kuchnia indonezyjska to prawdziwa eksplozja smaków. Bogactwo owoców tropikalnych jest oszałamiające. Wielu z nich nie eksportuje się nawet do Europy. Tradycyjne indonezyjskie potrawy dominują jednak w dania oparte na ryżu i warzywach. Przykładowo Nasi Goreng to tradycyjne danie kuchni indonezyjskiej, które dosłownie oznacza smażony ryż. Indonezyjczycy jedzą je przez cały dzień.

– Potrawy na Bali są lekkie, ale obfite w przyprawy. Szczególnie w chilli, które dodaje się do każdej potrawy. Ostrość dań, która tak bardzo różni się od europejskiej ma przeciwdziałać chorobom i infekcjom. – tłumaczyła Karolina.

Nie zawsze kolorowo

Bali nie jest jednak pozbawione wad. Cała Indonezja cierpi na poważnym problem związany z ekologią. Wiele pięknych miejsc jest bardzo zabrudzonych i zanieczyszczonych.

– Wybierając się na wyspę trzeba zdać sobie sprawę z tego, że unikatowe i wyjątkowe zakątki nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Trzeba je odkryć zgłębiając się w wyspę. Wtedy możemy znaleźć swoje własne, wymarzone Bali. – mówiły dziewczyny.

Indonezja to też bujna fauna i flora. Liczne owady, gady i płazy są tam na porządku dziennym. Nie można się bez tego obejść, jest to wpisane w klimat wyspy.

– Gościłyśmy już u siebie pająki, mrówki czy szczura. Nawet gekon mieszkał z nami pod jednym dachem. To urok wyspy, trzeba się na to nastawić wyjeżdżając w egzotyczne kierunki świata. – podsumowały Weronika i Karolina.

Otworzyć się na przygodę

Jaka refleksja towarzyszyła podróżniczkom po wyprawie na Bali? Otwartość, wszechobecny uśmiech i celebracja życia to główne elementy, które według dziewczyn czynią Bali tak wyjątkowym miejscem na ziemi. Odkrycie tego wymaga otwarcia się na wyspę i ludzi. Trzeba pozwolić sobie na wsiąknięcie w klimat Bali. Nie można także oceniać naszymi europejskimi stereotypami. 

– Podróżowanie na własną rękę jest tak wyjątkowe, bo nie można nic przewidzieć. Każda podróż jest inna. Staje się nowym, wyjątkowym doświadczeniem – mówią podróżniczki – wszystkim polecamy taką przygodę.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Bądź pierwszy! Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *